czwartek, 7 stycznia 2016

Mondelez, Cadbury Oreo

Tą czekoladę (a raczej baton, jak kto woli) zakupiłam wraz z Hershey's i Reese's. Znów czekolada z Oreo. Bo przecież mamy za mało słodkości z dodatkiem tych ciastek. W sumie... mi to nie przeszkadza, bo przynajmniej jeść co jeść, a potem porównywać ze sobą. Dlaczego by nie? A kiedyś i tak zaplanowałam sobie skosztowanie Cadburry.


Baton bardzo przypomina tego , którego już kiedyś opisywałam - Milka & Oreo. Największą różnica jest opakowanie. Ów produkt wyróżnia się ciemnym, niebanalnie fioletową folią z połyskiem, która dodaje charakteru. Biały napis ,,New" na różowym tle tylko podsysa ciekawość. Interesujące jest to, ze logo Oreo jest większe niż angielskiej czekolady. Najbardziej wbija się w oczy teksty ,,Dairy Milk" co po polsku oznacza... mleczne mleko. Aha, ok. No, ale już się czepiam szczegółów. Wizerunek choćby jednego ciastka też został zachowany, na szczęście. Również jest podzielony na kilka dużych i grubych kostek, wypełnionych (podobno) waniliowym nadzieniem z kawałkami ciastek. Tylko jak smakowała rzeczona a'la tabliczka? Czy produkt z tak wieloma ,,E" może być smaczny? bo na pewno nie wpływa to dobrze na zdrowie. Co mi tam, raz się żyje.


Smak: Wyobrażacie sobie doskonale mleczną (z naprawdę dużą ilością tegoż składnika) czekoladę z dodatkiem kakao, które nie jest okropnie słodka? To właśnie można poczuć przy jedzeniu Cadburry. Cieńsza warstwa na dole jak i u góry, ale już grubsza po bokach. Nawet poziom słodkości jest mniejszy niż u Milki, która również jest spod znaku Mondelez. Bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła (nie to co Hershey's), aż jadłam ją z przyjemnością. 
W dodatku w środku zawierała mleczny i idealnie wpasowany ze swoją słodyczą, zbity, niemalże biały krem. Jakby delikatnie waniliowy, choć tejże roślinki w składzie brak (cóż, aromaty i inne tego typu składniki robią swoje). W każdym razie smaczny. Natomiast kawałków Oreo jest nieco więcej niż w odpowiedniku od Milki. Są też wyraźnie kakaowe, twarde i chrupiące. Prawie, że niesłodkie. 
Skład nie pozwala jej wyróżnić, ani podnieść oceny, dlatego też otrzymuje taką, a nie inną. Mimo to - naprawdę warto ją spróbować. Wydaje mi się nawet, że jest lepszą wersją.
Skład i wartości: 




Znalezione: Kuchnie Świata
Cena: 6,50 zł
Ocena: 5/6

25 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. I tak smakuje.
      Tym razem okazało się, że nie zmarnowałam tylu złotówek. :3

      Usuń
  2. Uwielbiam słodkości z dodatkiem oreo, ale jakoś za samym oreo nie przepadam. Dziwny przypadek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za dwoma wariantami nie przepadasz? Bo są z białym i kakaowym kremem na polskim rynku. Szkoda, że mamy taki mały wybór w przeciwieństwie do innych krajów.
      Mam podobnie, bo jasnego nadzienia za bardzo nie lubię, a ciemne jest smaczniejsze. Jednakże intensywnie kakaowe ciastka są pyszne. A co dopiero inne słodycze z nimi. :P

      Usuń
  3. Ja tam lubie oreo do ciast. Na spody i nie tylko. Ten odpowiednik z milki przesłodzony dla mnie. tego bym spróbowała

    OdpowiedzUsuń
  4. Aaa, uwielbiam tego batonika <3
    Jadłam go ostatnio i przepadłam. Jak dla mnie fenomen, ale co tu dużo gadać - kocham produkty cadbury :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja coś czuję, ze też pokocham, bo ten był moim pierwszym. ;)

      Usuń
  5. nie powiem, chciałanym spróbować czy dobrze smakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ją tylko w formie dużej tabliczki :D Kiedyś tam będzie recenzja u mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. normalnie pomyślałabym, że zgadałaś się z Natalią z Rankiemwszystkolepsze :) Zazdroszczę Ci tej słodkości... Wnętrze wygląda znacznie lepiej od Milki <3 Wstyd, ale ja nigdy nic nie jadłam z cadburry- tak wiem wiele straciłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak wyszło. ;) Zawsze można zrobić tak, żeby się umówić i recenzje opublikować w tym samym czasie. Co Ty na to?
      To był dopiero mój pierwszy słodycz z Cadbury i wiem, ze na tym się nie skończy.

      Usuń
    2. W takim razie zazdroszczę, może jak napadnę całą blogosferą na bank to kupię cały ich plik słodyczy :D To propozycja? Ba czułabym się zaszczycona :D

      Usuń
    3. Pewnie. Tylko lepiej omówmy mój pomysł w innym miejscu niż komentarze.

      Usuń
    4. cieszy mnie to bo już się z Natalką zgadałam i Olgą odnośnie dwóch produktów :) Te z Wedla chrupy już może dorwałaś? :)

      Usuń
  8. Takie czekoladki z ciasteczkami do pochrupania to miód na nasze serduszka :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Czekoladę Cadburry bardzo lubię i wolałabym ją bez dodatku oreo, choć całość wygląda bardzo smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka jest. Nawet powiedziałabym, ze lepsza od Milki, bo mniej słodka. To i tak ten sam koncern. ;)

      Usuń
  10. A się z Natalią zgrałyście xD Stwierdzę to samo co u niej, że za Cadbury - no thanks, ale szacun za te Oreo :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mniam, bardzo lubię Milkę z Oreo, wersja mniej słodsza mile widziana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co do Milki Oreo - wolisz 100 g czy 300 g?

      Usuń
  12. Hah, ale się zgrałyśmy :D Widzę, że opinię mamy bardzo podobną! Ale cóż się dziwić? To po prostu przepyszny batonik :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli Ci się podobają przepisy - skomentuj. Bądź na bieżąco - obserwując bloga!
Spam jest ignorowany i usuwany.

Ritter Sport Macadamia

Jakoś nie bardzo wiem jak zacząć tego posta, chociaż słowa same nasuwają się na klawiaturę. A co dokładnie? Boli mnie fakt wczorajszego (c...