sobota, 24 czerwca 2017

Primavika, Masło orzechowe active

Jestem wielką miłośniczką masła orzechowego, więc kolejna jego recenzja Was nie powinna zdziwić. Wciąż poszukuję swojego ulubionego, konkretnego ,,słoika" pośród wielu ,,modeli". Dlatego cieszy mnie fakt, że różne firmy decydują się na wydawanie własnych maseł orzechowych w związku z czym na rynku jest ich coraz więcej i bezustannie pojawiają się nowe. Niektóre stuprocentowe, inne z solą czy cukrem (najczęściej razem) albo jeszcze innymi dodatkami. Niewątpliwie każdy znajdzie coś dla siebie. W ten sposób istnieje szansa na zwalczenie kremów czekoladowych (co się zapewne nie stanie z wiadomych powodów). Tak czy inaczej przejdźmy już do właściwej recenzji.




czwartek, 22 czerwca 2017

Ritter Sport Knusperflakes

Ilekroć widzę lub słyszę ,,Ritter Sport", tylekroć wracam myślami do wesołego dzieciństwa. Tutaj sprawa ma się tak samo (no jakże by inaczej?) również ze względu na mój ulubiony niegdyś kolor - żółty (pomińmy fakt jego ciemniejszego, ba, nawet złotego odcienia_. Poza tym dodatek płatków kukurydzianych wzmacnia kombo i podnosi exp tejże postaci. A skoro już wplotłam poniekąd temat gier, to dla poprawienia komfortu (czytaj: wygody i myślenia) gracza czekolada jest ,,jak znalazł". Wiele posiada atutów przemawiających na jej korzyść.



wtorek, 20 czerwca 2017

Sante, Fital żurawina & borówka &jagody goji

Dziś tak bardziej śniadaniowo (wręcz przeciwnie jeśli patrzeć na porę, o której to piszę - taka mała dygresja). Ludzie preferują różne śniadania, na których zrobienie jest nieskazitelnie wiele oryginalnych sposób. Owsianki, musli (zwykłe bądź crunchy), jaglanki, ryże na mleku, budynie, kanapki, musy... Co tylko człowiekowi przyjdzie do głowy. Po niektórych postach, w znacznej mierze w przepisach, znajdziecie propozycje moich pomysłów na pierwsze posiłki dnia. W większości przypadków preferuję je przygotowywać na ciepło i zjadać będąc wciąż w pidżamce i oglądając telewizję czy też Youtube (z naciskiem na to drugie). Z małej dziewczynki uzależnionej od pysznych oraz słodkich płatków na mleku (nie)wyrosłam w nastolatkę uwielbiającą je nadal, ale obecnie częściej pod postacią dodatku do miseczkowych, zwykle gęstych mieszanek. Był taki czas, ze na rynku brakowało mi płatków śniadaniowych bez cukru - teraz jest ich coraz więcej.



niedziela, 18 czerwca 2017

Lindt Lindor Hazelnut

W kategorii pralin, Lindt biją według mnie wszystkie inne na głowę. A może to ja je tak nieziemsko odbieram? Doskonałej jakości czekolada, która w swoim wnętrzu skrywa przyjemnie tłuste, bajecznie rozpływające się nadzienie. Brzmi cudownie, prawda?Zastrzeżeń do żadnej z trzech podstawowych pralin nie mam, ale na horyzoncie pojawiła się (obok późniejszej kokosowej) orzechowa, dokładniej ta z lasu. Mam tu na myśli orzechy laskowe, oczywiście. Jak wypadła na tle pozostałych?



sobota, 17 czerwca 2017

Ulubione mleczna czekolada masło orzechowe

Masło orzechowe.
Znowu powtórka z rozrywki. Nikogo już nie dziwią słodycze z ich dodatkiem, które to wciąż pojawiają się jako nowości. Mimo to przebierać w firmach, gatunkach, rodzajach nadal nie można. Poniższa czekolada kusiła mnie przez długi czas (w zasadzie odkąd się pojawiła). M.in. moja ,,magiczna szuflada" (tak właściwie jej zawartość) nie pozwalała na takie posunięcie. Podczas jednego wyjścia z koleżankami w celu odwiedzenia Biedronki nie znalazłyśmy jej w żadnym miejscu w sklepie. Dopiero jakoś w marcu dotarła do moich rąk w ramach podziękowań za pomoc we francuskim (btw. pozdrawiam).



piątek, 16 czerwca 2017

Magnetic, ulubiona mleczna czekolada z nadzieniem o smaku piernikowo-śliwkowym

Odkąd zobaczyłam w ofercie sklepu tą czekoladę zainteresowała mnie. Wcześniej przeczytałam o niej w internecie i już wtedy pomyślałam, ze może być ciekawa. Nie zawsze smaki deserów wychodzą do nich podobnie w postaci tabliczek czy innych słodyczy. Producenci jednak wciąż próbują przemycić je na nowe sposoby, a efektem tego są kolejne nowości jak ta dzisiejsza. Wątpliwości przed nią rozwiała Ulubiona Mleczna Czekolada z nadzieniem o smaku marcepanowym, a mimo to jakieś obawy jeszcze zostały. Stanęłam więc przed wyzwaniem kupienia (na połowę z drugą osobą, co by wyszło taniej, a moje zbiory nie powiększyły się za bardzo) i posmakowaniem piernikowej wersji. 



czwartek, 15 czerwca 2017

Magnetic, Ulubiona mleczna czekolada z nadzieniem o smaku marcepanowym

Strest przed próbną maturą z matematyki i poprawa humoru po niej.
Taki był cel (poza samym spróbowaniem, oceną) kupienia tej czekolady.
Na taką chwilą nie mam siły nic więcej napisać w słowach wstępu.
W chwili zamiaru jej opublikowania (czyli dzisiaj, gdyby ktoś nie pomyślał) jest czerwiec, a raczej jego połowa. Cóż, kilka dni z zepsutym telefonem i komputerem (w tym samym czasie!) robi swoje. Musiałam sobie pozwolić na małą dygresję w związku z niebywale krótkim wstępem.



wtorek, 13 czerwca 2017

E. Wedel, Bombowa! Biała z dodatkami

Ta recenzja nie powstałaby gdybym tej czekolady nie dostała od drogiej, dobrej kuzynki, której to dedykuję tą recenzję. Pozdrawiam Cię, O.
Sama bym tej tabliczki nie kupiła z kilku powodów: ów firma Wedel, a moje dawne doświadczenia z nią oraz biała wersja czekolady, czyli najsłodsza z możliwych (pomińmy rodzaje Karmellovej od tego producenta). Tym sposobem dostałam szansę spróbowania nowości z asortymentu. Jak bym mogła pogardzić w takim przypadku ?Nie wypadałoby nie spróbować - powiedziałby ktoś. Ja z kolei zareagowałabym jak Alicja z Krainy Czarów ,,A co to znaczy, ze coś nie wypada? Gdyby ludie się umówili, że wypada nosić twaróg na głowie, nosiłabyś?"



niedziela, 4 czerwca 2017

Colian, Goplana Grześki

Po dobrym odbiorze Goplany Jeżyki przyszedł czas na drugi wariant od tej marki, czyli Grześki. Pomysł na ciasteczkową czekoladę nie jest nowy, chociaż firmy posiadające je w swoim asortymencie można policzyć na palcach jednej ręki. Wśród nich możemy znaleźć także ich cukierkowe odpowiedniki również będące polskimi wytworami. Rynek ma za to niewiele tabliczek stworzonych na podstawie wafelków czy batonów. Mówiąc ,,niewiele", mam tutaj na myśli jedną (przynajmniej na tą chwilę do głowy nie przychodzi mi żadna inna), oryginalną tabliczkę, którą widzicie poniżej. Aż przypomina mi się dzieciństwo, gdy z przyjaciółką chodziłyśmy do objezdnego sklepu z babciami. Spotykałyśmy się tam, by później zobaczyć się na podwórku jednej z nas. Wcześniej jednak musiałyśmy zjeść ulubione wafle jakimi były owe Grzeski od Coliana. Tak, klasyczne w deserowej czekoladzie. Sentyment.



piątek, 2 czerwca 2017

Mondelez, Milka Peanut Caramel

Bądź miła, dostaniesz Milkę. Przynajmniej mi ta czekolada kojarzy się z tym słowem. Nieważna, ze według wielu źródeł jej nazwa pochodzi od niemieckiego słowa milch (mleko). 
Pierwszy raz spróbowałam jej poza domem, poczęstowałam się jedynie kostką. Jeszcze wcześniej, bo we wrześniu poprzedniego roku zakupiłam ją na prezent koleżance. Trzecie spotkanie z nią było oko w oko, ząb w ząb. W domu, oczywiście. Tym bardziej cieszyłam się słysząc o niej dobre opinie. W końcu do Polski przybywała moja ulubiona fioletowa krowa z - jak to mówią - masłem orzechowym, której boskości nikt nie zaprzeczał. Lekkie rozczarowanie poczułam widząc, że orzechy połączono z karmelem. Dlaczego Mondelez mi to robi? I tak postanowiłam dać jej szansę. Miłość nie wybiera... czy coś w tym stylu.