sobota, 22 sierpnia 2015

Mini Ritter Sport Mix des Jahres 2015

Są momenty takie, kiedy wchodzisz do sklepu, w którym twierdzisz, że jest słaby (na drugim miejscu za Lidlem) asortyment, a potem znajdujesz coś, co bardzo lubisz i przypomina Ci stare, niezapomniane chwile. Tak samo było i tamtym razem, kiedy niepokojąco powiększyły mi się źrenice jak często postaciom z anime. Ewentualnie dziewczynom, które chcą się do nich upodobnić. Tak jak te, które widziałam wczoraj w Krakowie. Tam <jak to ja> kupiłam oczywiście coś ciekawego, więc niedługo pojawią się interesujące recenzje. Co prawda, wspomniane ,,to" przeze mnie nie ma większego związku z dzisiejsza recenzją, więc przejdźmy od razu do rzeczy.


W opakowanie znajduje się 12 sztuk różnych mini czekolad, z których każda ma po 4 kosteczki.  Najlepiej więc (jeśli szkoda samemu wydać tyle pieniędzy) podzielić się z 3-ma lub 2-ma osobami składając się na nie. Ale czy warto kupić tyle niemieckich łakoci?


Jak widać, każdej z 4-rech wersji są albo po 2 albo 3 mini czekolady. Co opakowanie, to może być inaczej zapakowane. Alpenmilch, czyli mleczna, alpejska czekolada, Kakaokeks, czyli herbatnik z kakao, Weisse vanille, czyli biała wanilia i Honig-nuss, czyli orzeszki z miodem albo jakoś tak. Mój niemiecki, mimo 9 lat nauki jest słaby, choć w pierwszych 6-ciu szło mi nieźle.


Smak: To grube w środku, to nie nadzienie, tylko herbatnik. Z resztą bardzo smaczny - wyraźnie czekoladowy i odrobinę słodki, co idealnie się komponuje ze słodyczą mlecznej czekolady dobrej jakości. Co najważniejsze - chrupiący i aromatyczny. Najlepsze w temperaturze pokojowej (no chyba, ze są upały - przez nie czekolada się rozwarstwia).
Ocena: 6/6

Smak: Tutaj, mówiąc szczerze, to miałam obawy m.in. czy spotkam wanilię czy aromat. Różnie bywa z tą "wytrawną" przyprawą. Jednak po spróbowaniu moje wątpliwości zostały rozwiane, bo nadzienie okazało się być przyjemnie puszyste i rozpływające w ustach. I tak, zawierało wanilię, choć może na zdjęciu nie jest wyraźnie ona widoczna. A biała czekolada? Tłusta i słodka ale jakości dobrej. Dobrze się rozpuszcza i posiada charakterystyczny maślany akcent. Smakowała mi, mimo iż wolę ciemną.
Ocena: 5/6

Smak: Czekolada, którą jest pokryte jasne nadzienie w środku jest fantastycznie mleczna i słodka, tak jak to dokładnie Ritter Sport Alpenmilch, choć tutaj bardziej by pasowała jej ciemna wersja. W środku wyczuwalny jest  intensywnie słodki miód i drobne kawałeczki orzeszków, więc wszystko zgadza się z nazwą. Szkoda tylko, że to za słodko się komponuje, ale jeszcze nie dochodzi do mdłości I tutaj RS mnie troszkę zawiodło po raz pierwszy.
Ocena: 4/6 

Zakupione: Aldi
Cena: 9,99 zł
Składy i wartości:

15 komentarzy:

  1. Zapomniałaś napisać o mlecznej. Były może inne warianty smakowe? Wybieram się za niedługo do Aldi, nigdy nie byłam wcześniej, ciekawa jestem ich asortymentu... Najlepszy byłby 12pak z 12 różnymi... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie zapomniałam. Pominęłem ją specjalnie.
      Był jeszcze jeden. Ale smaków nie pamiętam, taka podstawowa wersja.
      Aldi nigdzie blisko nie mam. Wakacje u rodzinki jak już wcześniej pisałam.
      12-pak, marzenie. *.*

      Usuń
    2. Ok, myślałam, że zapomniałaś wkleić :) Też nie mam nigdzie Aldi w pobliżu, ale niedługo jadę w jedno miejsce i skorzystam z okazji, podobnie jak ty :)

      Jak dla mnie Lidl jest ok, choć mało go znam, bo przez lata miałam dość niewygodny dojazd i rzadko tam bywałam. Dopiero zaczynam się z nim zaprzyjaźniać. Ale i tak wolę Kauflanda

      Usuń
    3. Mogę powiedzieć tak - w Lidlu nie ma nic ciekawego, o ile aktualnie nie jest jakiś konkretny tydzień tematyczny. Wtedy zdarzy się kupić coś dobrego czy przydatnego. Pomijając okazje na święta, bo to jest we wszystkich sklepach.
      I też wolę Kauflanda. Jednak najlepszy, bo na 1-szym miejscu u mnie pozostanie Piotr i Paweł. Szkoda, że do niego też mam daleko.

      Usuń
  2. Lidl słaby?! No ja przepraszam bardzo, to jedne z moich ulubionych sklepów!
    Mam te czekoladki, przyjechały do mnie z Niemiec.

    OdpowiedzUsuń
  3. Co Ty chcesz od Lidla? Ja, tak jak Natalie, bardzo go lubię. Prezentowane czekoladki zaś widuję w rynkowym Społem, ale nie kupię, bo dwa smaki już jadłam i szkoda mi zapychać czas recenzyjny powtórkami. Kakao-keks to jedna z moich ulubionych Ritterek na dzień dzisiejszy, a od tej mlecznej wolę tę drugą.

    Do przejrzenia w razie chęci:
    http://livingonmyown.pl/2014/12/22/ritter-sport-mini-mix-des-jahres-3-kakao-keks/
    http://livingonmyown.pl/2014/12/20/ritter-sport-mini-mix-des-jahres-1-alpenmilch/
    http://livingonmyown.pl/2015/02/16/ritter-sport-mini-bunte-vielfalt-marzipan-edel-vollmilch-joghurt-nugat/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja oczywiście najbardziej byłabym rządna białej, zwłaszcza, że jest w połączeniu z moim ukochanym smakiem wanilii. :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkie prócz białej ukradłabym Ci z miłą chęcią i uśmiechem na ustach ;) Białej może tylko kosteczkę! :)

    Ja mlecznej mam 100g i szczerze? Nie mogę się doczekać próby smaków. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lidl to jeden z naszych ulubionych sklepów (jakie oni mają tam dobre jabłka i grejpfruty! - najlepsze) :D
    Za tymi małymi mixami ritterek bardzo często się oglądamy ;) Może się kiedyś skusimy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Znając mnie wszystkie z nich by mi smakowały i nie mogę wybrać faworyta, ale zapewne byłaby to wanilia :)

    U mnie nie ma Aldiego ;O

    OdpowiedzUsuń
  9. Kakao keks i biała wanilka mnie zaciekawiły. Może i dobrze, ze nie mam sklepu Aldi :D nie muszę walczyć z sobą by iść i kupić.

    OdpowiedzUsuń
  10. Takie mini wersje czekolad to dla mnie produkty idealne, bo nie ma co zrobić z resztą, a ja chciałabym wszystkiego - po malutkim kawałeczku - spróbować. :D

    OdpowiedzUsuń

Jeśli Ci się podobają przepisy - skomentuj. Bądź na bieżąco - obserwując bloga!
Spam jest ignorowany i usuwany.

Ritter Sport Macadamia

Jakoś nie bardzo wiem jak zacząć tego posta, chociaż słowa same nasuwają się na klawiaturę. A co dokładnie? Boli mnie fakt wczorajszego (c...