środa, 10 maja 2017

Schogetten Cookies&nut

W sumie zapomniałam o tej czekoladzie. Kilka notatek na przyszłość czekało już tutaj w wersjach roboczych, a zdjęcia tej czekolady schowane były w folderze ,,Recenzje" na pulpicie. Znalazłam je dopiero wczoraj, kiedy to wróciłam do uzupełniania postów za zaległymi opisami. Ileż można czekać? W nieskończoność? Bądź co bądź myślałam, ze ta wersja Schogetten jest niedostępna w Polsce. Z drugiej strony... czemu miałaby być niedostępna? Tylko i wyłącznie dlatego, że nie udało mi się jej kupić podczas zakupu pozostałych wariantów z z tej edycji? W końcu na nią wpadłam i to całkiem przez przypadek. Decyzja była spontaniczna, ale wewnętrzne (w sumie na czas pisania tego również zewnętrzne) dziecko będące w sklepie z mamą, oczywiście, musiało wrzucić ją do koszyka.



Opakowanie wygląda tak zachęcająco i wiosenne. W końcu na tą porę roku przeznaczona edycję ,,Cookies&...". To jeden z trzech dostępnych wariantów smakowych, gdyż o Cookies&Berry mogliście już przeczytać, a Cookies&Peanut Butter nadal czeka na swoją szansę. Trochę śmieszne, że limitowana edycja dotrwała do jesieni tego roku (mam na myśli 2016), Zabawne też, iż po wpisaniu nazwy czekolady w Google wyskakują znaczki... to znaczy (prawdopodobnie) rosyjskie litery, z czego nic nie rozumiem, a marka wszakże niemiecka. Fajnie jednak, ze udało mi się ją znaleźć.



Cienka tekturka skrywa w sobie papierowa taczuszkę, owiniętą srebrnym kocem z napisami ,,Schogetten", którego akurat tutaj nie widać (co mi się potargał - nie mam cierpliwości do otwierania dokładnie sreberek), pod którą z kolei odpoczywa osiemnaście kosteczek ze wzorami gwiazdy z wierzchu. Nad tym przedstawieniem unosi się zapach orzechów laskowych połączonych z doskonałą czekoladą mleczną, jednakże daleko mu do nugatu. Nadzienie schowane jest w grubych, brązowych ściankach jest sztywne, zbite i zawiera mnóstwo drobniuteńkich kawałeczków orzechów jakoby były one okruszkami. Wyczułam tam głównie ich rosnące na drzewach w lesie odmianę, skąpana w dokładnie o tym samym smaku masie. Zawierała ona również podobne ilości pokruszonych herbatników albo raczej krakersów (jak dla mnie). Co prawda, nie zawierały słonego elementu, lecz były maślane i rzeczywiście kruche, chrupiące.



Całość komponuje się lepiej niż myślałam. Mleczna czekolada, tworząca pewnego rodzaju słodziutkie niczym miód błotko proporcjonalnie wychodzi niemalże identycznie jak środek. Doskonale pasuje do orzechowego nadzienia, które oprócz tego smaku ma w sobie kawałeczki laskowe, mimo iż bardzo drobne. Użyłam tego stwierdzenia już wiele razy i jestem zmuszona go powtórzyć raz jeszcze (zapewne nie ostatni) - czekolada jest lepsza niż myślałam. Znakomitsza.

Skład i wartości:

Znalezione: jakiś market
Cena: ok. 3 zł
Ocena: 5/6

13 komentarzy:

  1. Nie wiem dlaczego ale nei wyświetlają mi się zdjęcia ;/
    Cieszę się, że czekolada Ci posmakowała, jednak to nie są moje nuty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. też nie mam zdjęć, a zaciekawiła mnie :) Popatrzę w google :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nam też znów się zdjęcia nie wyświetlają.
    Ta tabliczka ewidentnie nie jest dla nas :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapraszamy do nas na prosty KONKURS ze smaczną wygraną :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mam problem ze zdjęciami :( A czekoladę chętnie bym spróbowała, bo to moje smaki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz chyba zablokowane fotki w galerii, albo zle załadowałaś zdjęcia. Niestety jak powyżej napisała już Ervisha, nie widzę ich >__<
    Uwielbiam czekolady od Schogetten tak samo jak Milki. <3 Ja jednak szaleję nadal za czekoladą miętową i truskawkowo-jogurtową <3
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za miętowa konkretnej firmy czy po prostu lubisz takie smaki?
      Może już widać? Staram się to naprawić...

      Usuń
  7. mi również się nie wyświetlają zdjęcia :(
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Ajsza, jak miło mi Cię tutaj gościć! :D
      Może teraz widać? Starałam się to poprawić.

      Usuń
  9. Posmakowałaby mi i to bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też nie widzę zdjęć :/ Ale opis wskazuje na pyszny smak :))

    OdpowiedzUsuń

Jeśli Ci się podobają przepisy - skomentuj. Bądź na bieżąco - obserwując bloga!
Spam jest ignorowany i usuwany.

Luximo Premium, czekolada mleczna z orzechami pistacjowymi i karmelizowanymi orzechami laskowymi

Ten moment, kiedy przechodzisz obok "koszy" (bo jak nazwać te ciągnące się przez pół sklepu nieregały?) i jeden blisko kasy jest...