piątek, 11 marca 2016

Danone, Fantasia White oraz Black


Niby nie chciałam iść po płatki, zmęczona przez wczesne wstanie na badania i wizytę w szpitalu, które ukazały się niedawno (recenzja wkrótce), ale na szczęście to zrobiłam. Kto by pomyślał, że znajdę coś ciekawego, a mianowicie dwa jogurty od Danone. Dokładniej, dwie sztuki z obecnej, limitowanej edycji deseru Fantasia.
Być może zastanawia Was kim jest Ania Kruk. Pytanie powinno brzmieć, nie ,,kim?", ale raczej ,,czym?".  To nic innego jak marka biżuterii, której stronę znajdziecie tutaj. Jednakże, ktoś musiał ją stworzyć. Mianowicie ptaki, bo przecież to gatunek, jeden z wielu. marka ta należy do najstarszego w Polsce rodu jubilerów, a nazwisko już znacie. Jeśli chcecie wiedziec jeszcze więcej, odsyłam Was do tej strony.



Oba warianty pokazują się dość elegancko, aczkolwiek grafika wydaje się być prosta. Na każdej folijce widnieje takim sam wzór, ale jednak w innym kolorze. Po opakowaniu da się poznać, że smaki są dwa, choć jogurt pozostaje ten sam. Dodatek odgrywa tu główną rolę. Jednym są kuleczki kokosowe, a drugim kulki w ciemnym kakao.
Na pierwszy ogień, poszło opakowanie zawierające białą niespodziankę.

Fantasia White


Smak: Jogurt odgrywa postać naturalnego. Taki też może się wydawać dla osób go nie jedzących. Mimo, że smakiem się wzoruje, to jednak jest trochę słodszy. Konsystencja natomiast jest do tamtego bardzo zbliżona, niemalże taka sama. Z resztą, gęstość jogurtu można dostać, jaką się tylko zapragnie. Nie mogę powiedzieć, iż jest właśnie gęsty, ale rzadki również nie. Pomiędzy? Jak najbardziej.
Dodatek się doskonale komponuje z jogurtem. Pod białą, w miarę słodką i dobrą jakościowo polewą, która zawiera (niestety) tylko niewielki posmak kokosu, kryje się zbożowy, okruszek. Dość smaczny, dobrze wypieczony i pysznie, aczkolwiek głośno chrupiący.
Smaki wzięłam, bo napis mnie do tego zachęcił. Zupełnie nie spodziewałam się, że to będzie może niezbyt oryginalne, lecz dobre połączenie. Wolałabym jednak trochę chociażby wiórek kokosowych w jogurcie.
Skład i wartości:

Ocena: 5/6

Fantasia Black


Smak: Sam jogurt się nie zmienił ani trochę, bo po co? Zawiera tylko pierwiastek słodyczy, co czyni go nieco odmiennym od nudnego, naturalnego. Tak samo jak poprzednik.
Nie spodziewałam się, że to połączenie okaże się aż tak zaskakująco dobre. Część zbożowa, oczywiście, pozostaje bez zmian. Tymczasem smak polewy mówi już coś innego. Smakuje ona jak czekolada, w której kakao przeważyło szalę i nią zawładnęło. Jednocześnie, przyłączyła się do nich kawa, choć na początku nie dopuszczała do siebie myśli o zjednoczeniu, to potem perfekcyjnie ze sobą się połączyły. Tylko czasem wydawać się będzie komuś, że się ze sobą kłócą. 
Skład i wartości:


Ocena: 6/6

Znalezione: OdiDo, Społem lub abc
Cena: 1 zł z groszami

19 komentarzy:

  1. Pradziwi killerzy wśród jogurtów jak widzę. Ja z chęcią pokosztuję tego z kuleczkami o smaku kokosa, bo kakaowa wersja wydaje mi się dość popularna (pewnie smakuje podobnie jak jogurt z Nesquckiem czy jak mu tam ;))
    Poszukam White na sklepowej półce :) Pozdrowionka serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ania Kruk to nie tylko marka, ale i osoba, więc można zadać pytanie "kim";) Pochodzi zresztą ze sławnej rodziny Kruków. kiedyś uwielbiałam zajadać Fantazję, teraz mam kotkę o takim imieniu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Te białe kuleczki, tak mnie kuszą...!
    /foxydiet.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak wróciłyśmy do Fantazji po wielu latach to wydaje nam się, że ten jogurt kiedyś był po prostu lepszy albo nam się smaki pozmieniały :P White faktycznie mało kokosowy i jakbyśmy nie wiedziały co jemy to pewnie nie byłybyśmy do końca pewnie czy to kokos czy nam się tylko tak wydaje :P Ale wersja black - mniam, mniam :D Fajnie taki deserowy posmak łączył się z jogurtem ale też same kuleczki były super do pochrupania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja myślałam że Ania Kruk to osoba, której nie znam :P Ale jakoś nie interesowało mnie kim ta pani jest.... no a jak się okazało nie jest panią :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Takiego white z przyjemnością bym wciągnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam je u siebie, niedługo test smaków ;) Najbardziej kusi wersja black!

    OdpowiedzUsuń
  8. widuje je ostatnio czesto ale jakos nie mam ochoty...

    OdpowiedzUsuń
  9. Podobają mi się w sumie opakowania. :D Ale ogólnie z Fantasią mam jakieś sprzeczne wspomnienia. Kiedyś mega mi nie smakowała, a potem próbowałam z czymś i smakowała, tylko nie wiem, czy to przypadkiem nie było dlatego, że "capnęłam" ją w drodze, po długim łażeniu, a gdy człowiek głodny, to zawsze wszystko bardziej smakuje. :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Dokładnie Ania Kruk to osoba, twórczyni tańszej wersji marki Kruk, więc kim jest jak najbardziej na miejscu:)
    Nie widziałam tych jogurtów, ale chyba bym się nie skusiła. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze nie próbowałam tej Fantazji, ale chętnie skosztuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam słabość do tych jogurtów (pod warunkiem, że nie są z owocowym dżemem, blee), więc kupię na pewno ^^

    OdpowiedzUsuń
  13. Kojarzę ją, bo jest projektantka biżuterii z Poznaniu (ta rodzina pochodzi z Poznania), tak mi się wydaję, ale co mam wspólnego z jogurtami to chyba ona tylko wie!
    Dodatków chemicznych w tych jogurtach jest pełno, więc ja jednak podziękuję. Wolę coś takiego zrobić sama!

    OdpowiedzUsuń
  14. Z chęcią bym spróbowała obu smaków. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fantazję jadłem, gdy byłem dzieckiem. O tych wersjach nawet nie słyszałem. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Twoja recenzja zaskoczyła mnie równie mocno jak Zuzi. Opowiedziałyście o tych jogurtach dużo dobrego. Ciekawe, czy też znajdę w nich jakieś pozytywy - nie lubię Fantasi.

    OdpowiedzUsuń
  17. ja czasem kupuję wersje czekoladową: )

    OdpowiedzUsuń
  18. Chciałabym spróbować ze względu na dodatki, ale NIE ZNOSZĘ fantasi. :< Dla mnie zbyt kwaśna.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli Ci się podobają przepisy - skomentuj. Bądź na bieżąco - obserwując bloga!
Spam jest ignorowany i usuwany.

Ritter Sport Macadamia

Jakoś nie bardzo wiem jak zacząć tego posta, chociaż słowa same nasuwają się na klawiaturę. A co dokładnie? Boli mnie fakt wczorajszego (c...