sobota, 14 listopada 2015

Lindt Lindor, praliny o smaku białej, gorzkiej i mlecznej czekolady

Kojarzycie te półki w supermarketach, gdzie znajdują się przecenione produkty z powodu kończącej się ich daty ważności? Tak czasami lubię się przyjrzeć tamtejszym rzeczom i tym oto sposobem nabyłam poniższe praliny


Opakowanie ma tylko 100 g, choć sprawia wrażenie większego, a jego złoty kolor może sygnalizować bogactwo i najwyższą jakość składników, z których słodycze zostały wykonane. Nie bez powodu złoty kojarzy się ze skarbem. A jaka jest rzeczywistość?
W środku znajdziemy aż... 8 pralinek. Cóż - w większym opakowaniu "siedzi" ok. 14-tu.


(Pozytywnie) tłuste i szybko rozpływające się w ustach przez co u niektórych może to powodować niedosyt. Nie jak masło jak to niektórzy porównują, ale coś znacznie lepszego. Coś, co szybko wyzwala przyjemność. Coś, co pozwala się odprężyć i odetchnąć.
Oczywiście, małe różnice są między wnętrzem, a polewą - to pierwsze staje się bardziej płynne w większym cieple, choć otoczka nadal pozostaje bez zmian.


Gorzka pralina: 
Pralinki są okrągłe, wypełnione czekoladowym, lekko słodkim i aksamitnym nadzieniem - doskonałą czekoladą, rozpływająca się w ustach nie tylko wtedy, gdy na dworze upał. No, chyba że trzyma się je akurat w lodówce i staną się w wersją dla drwali. A tą niespodziankę skrywa (miejscami) gruba skorupka - warstwa świetnej gorzkiej czekolady, przesyconej wyraźnym, lekko gorzkim smakiem. Akcent kakao jest dosyć wyczuwalny ale jednocześnie lekko słodki.
To tyle jeśli chodzi o tą, jedną wersję, która według mnie jest najsmaczniejsza.
Ocena: wyróżnienie

Mleczna pralina:
Co tu dużo pisać? Skoro jest to wersja mleczna, to znaczy, że musi być słodsza - tak jest. I intensywnie mleczna - zupełnie jakby kakao wymieszać z cukrem, mlekiem i dodać jakiś tajemniczy składnik, który sprawia, że środek jest o wiele tłustszy, co psuje cały efekt. Mimo to, nadal zachowuje mleczny smak.
Ocena: 3,5/5


Biała pralina:
Znajdzie się wśród Was ktoś, kto lubi białą (nie)czekoladę? Jeśli tak, to trafiliście w sedno, gdyż ta pralina wyróżnia się wśród nich swoim smakiem. W niektórych, tańszych tabliczkach o takim kolorze, bardzo czuć margarynowy posmak taniego tłuszczu - nawet nie pierwszy raz użytego. Tutaj się tego nie spotka. Najsłodszy wariant z pudełka chyba najszybciej się rozpuszcza, pozostawiając po sobie falę przyjemności.
Ocena: 4/5


Skład i wartości: 


Znalezione: Kaufland
Cena: 6,49 zł

13 komentarzy:

  1. Zazdroszczę upolowania tej mieszanki, ja po niższej cenie zawsze znajdowałam tylko te mleczne >.< A tak marzy mi się spróbować gorzkiej i białej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A więc pozostaje mi życzyć Ci szczęścia w poszukiwaniu, gdyż one są rewelacyjne. <3

      Usuń
  2. Kocham słodycze z tej firmy! *o*

    http://blekitnypamietnik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem czemu, ale już jako dzieciaczek nie chciałam chyba za bardzo próbować Lindt Lindorów. Chyba z dwóch powodów - wydawały mi się wszystkie być z alkoholem (nawet jak plakietka mówiła inaczej). A po drugie Lindor kojarzył mi się z jakimś indorem, dla dziecka to nie było zachęcające.:D
    PS.: Teraz gorzkich z chęcią bym spróbowała! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też je kupiłam w promocji, ale za 4 zl w Stokrotce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się nazywa dopiero oszczędność. :D

      Usuń
  5. Ja nigdy nie mogę trafić na takich półkach na coś ciekawego ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej iść pod koniec miesiąca na polowanie :) Ale rzeczywiście, to spora loteria... Czasem jest dużo przecen, czasem nic...

      Usuń
  6. O tak, uwielbiam chodzić po takich półkach! Czy to słodycze, czy nabiał czy produkty sojowe...zawsze znajdzie się coś fajnego :D Ostatnio trafiłam na tofu za 1,50! <3
    A co do tych pralinek, gorzkie najlepsze, ale i tak mam wrażenie, że nieźle się popsuły :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale zazdroszczę *.* Zawsze chciałam spróbować innych lindów niż te zwykłe mleczne. Myślę, że ciemna i biała by mi smakowały :D

    Czasami lubię przeglądać takie tanie półki, ale... na serach XD

    OdpowiedzUsuń
  8. Te praliny wybitnie nie smakują nam normalnie jedzone. Są zbyt tłuste i oblepiają całe gardło. Za to zmrożone są BOSKIE! :D

    P.S. Zapraszamy do udziału w naszym konkursie! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja uwielbiam te pralinki - najbardziej mleczne i białe i choć zazwyczaj wolę mocno ciemną czekoladę, to te ciemne smakują mi najmniej :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Wersja biała jest najlepsza moim zdaniem! <3

    OdpowiedzUsuń

Jeśli Ci się podobają przepisy - skomentuj. Bądź na bieżąco - obserwując bloga!
Spam jest ignorowany i usuwany.