niedziela, 5 marca 2017

Mleczny Start napój zbożowy pistacjowy

Ostatnio wkraczanie na rynek nowości jest odwrotnie proporcjonalne do mojego głody cukrowego. Krótko mówiąc, raz mam ogromną ochota na słodycze, innym razem nie mam jej wcale. Czasami wolę coś sama upiec, a przyjaciołom z półeczki (jakkolwiek to zabrzmi) przedłużyć życie. Nie wszyscy mieszkają w tej same, ponieważ produkty śniadaniowe przebywają na dole. Dlatego też recenzję zbożowego napoju o (podobno) pistacjowym smaku piszę po około trzech miesiącach od jej przybycia na rynek.  



Podejrzewam, że saszetka wzorowana była saszetkach typu 3w1 identycznie pakowanych. Coś dla zmyłki niczego nie spodziewających się dzieci, co trochę przekreślają pastelowe barwy, przy czym zachęca uśmiechnięty bohater rodem z kreskówki ,,Looney Tunes" - Tweety. Drugi wariant, czyli czekoladowy niespecjalnie mnie zainteresował. Pistacjowy wydał się jakiś bliższy, ciekawy, mimo tego dopisku ,,smak".



Pierwszy plus zauważalny jest już na wstępie, ponieważ sypki proszek nie posiada chemicznego zapachu. Mało tego, on nie pachnie niczym, a z dwojga złego to lepsze. Produkt niełatwo się rozpuszcza, utrzymując się na wierzchu przez dłuższą chwilę. Nie jest taki jak typowe kakao instant, również w konsystencji. Zaskakuje swoją nagminna gęstością typowej kaszy manny przeznaczonej (jakby się mogło wydawać) głównie dla najmłodszych. Ponadto, oprócz ów gęstości, posiada dokładnie taki sam smak, ale z dodatkiem otrębów zbożowych. Pistacji można tutaj szukać jak motyli w zimie pośród śnieżnych zasp i mroźnego  powietrza. W napoju znajduje się ledwie co wyczuwalny posmak orzechów, jednakowoż nie jest tragicznie sztuczny, a zjadliwy. Zielonkawa barwa mówi coś innego.


Mam problem z podjęciem decyzji o ocenie, która stanowczo nie zasługuje na pełną czwórkę, lecz trójka to za niska opinia jak na taką kaszkę do picia. Tym bardziej, że mannę czy też kaszę kukurydzianą bardzo lubię, nie pomijając po drodze innych jej odmian. Niemniej jednak produkt mi nawet smakował, choć z drugiej strony całego nie wypiłam. Lepiej coś takiego zrobić sobie samemu w domu, aby uzyskać mniejsza lub większą gęstość. Wtedy też wystarczy dorzucić pistacji w postaci masła orzechowego lub zwykłej dla uzyskania zadowalającego smaku.

Skład i wartości:

Znalezione: Biedronka
Cena: 1-2 zł
Ocena: 3/6

15 komentarzy:

  1. NIe widziałam tego i jakoś specjalnie mnie nie kusi ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze, nie widzę zdjęć, a szkoda, bo jutro kupiłabym sobie go na drogę, gdyż ostatnio szaleję za pistacjami <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Jadłyśmy to xD Z siostrą kupiłyśmy z ciekawości (bo pistacja) i we trzy zabrałyśmy się do degustacji :P Cóż... może być dla spróbowania ale dziecku byśmy tego nie dały XD
    Zdjęcia się nie wyświetlają ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę zakupić ten produkt bo jestem ciekawa jak smakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. chciałam kupić ale nie skusiłam się, chyba nie przemawia do mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czasem jak wypatrzę na sklepowych półkach coś nowego to też mnie kusi żeby kupić na spróbowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię pistacje, ale nie widzę fotek. :-(

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś coś podobnego jadłem, ale dużych saszetkach. Dla mnie taka kaszka jest ok, ale ja wolę tą naturalną kaszkę na mleku ;)

    Pozdrawiam serdecznie,

    Patryk

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy raz widzę ale jakoś nie mam ciągotek do takich specjałów, szkoda że nie da się przeczytać składu

    OdpowiedzUsuń
  10. nie miałam jeszcze tego ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nie wiem czy bym się skusiła jakoś kompletnie mnie to nie przekonuje

    OdpowiedzUsuń
  12. Smak brzmi intrygująco, ale za tego typu produktami szczególnie nie przepadam.
    A co do głodu cukrowego to mam tak samo - raz bym mogła jeść sam cukier, a innym razem nie mogę patrzeć na słodycze :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli Ci się podobają przepisy - skomentuj. Bądź na bieżąco - obserwując bloga!
Spam jest ignorowany i usuwany.